Rozważając opcję ogłoszenia upadłości konsumenckiej, musimy zdawać sobie sprawę, że nasz wniosek może zostać oddalony. Samo jego złożenie, wcale nie oznacza, że zostaniemy bankrutem i doczekamy oddłużenia. Sąd bowiem, będzie dokładnie badał każdy przypadek, sprawdzał okoliczności, w których doszło do powstania niewypłacalności, naszą sytuację, długi, wierzycieli. Wszystkie informacje podane we wniosku będą zweryfikowane i poddane dogłębnej analizie. Stąd też przestroga, by przed złożeniem wniosku solidnie się przygotować, zebrać wszelkie niezbędne informacje, sięgnąć wstecz i także pochylić się nad swoją przeszłością i drogą, która doprowadziła nas do chwili obecnej.

Wniosek powinien być wypełniony starannie i poprawnie, a podane w nim szczegóły nie mogą budzić wątpliwości. Aby uniknąć przykrych sytuacji w toku sprawy, a także jeszcze przed nią, czyli w momencie składania wniosku, warto zasięgać porady specjalistów, co może znacznie ułatwić nam życie i zagwarantować, że wszystko przebiegnie pomyślnie. Jeśli jednak postanowimy przeprowadzić sprawę samodzielnie, bez zasięgania opinii i porady i nasz wniosek zostanie oddalony, wiedzmy, że nie wszystko jeszcze stracone i nadal jest szansa na ogłoszenie upadłości. Mamy możliwość złożenia zażalenia na postanowienie sądu. Warto najpierw wiedzieć jednak, kiedy nasz wniosek może oddalić sąd. Jakie są przyczyny takiego postanowienia? Co doprowadziło do takiej, a nie innej decyzji sądu?

Decyzja sądu

Sąd po rozpatrzeniu wniosku może go oddalić, jeśli stwierdzi, że nie istnieją przesłanki pozytywne do ogłoszenia upadłości, które są niezbędne. Może też oddalić wniosek, jeśli po zbadaniu, dojdzie do przekonania, że pojawiły się przesłanki negatywne. W takich sytuacjach sąd jest albo zobowiązany do oddalenia wniosku (obligatoryjnie) albo, może to uczynić (fakultatywnie). Jakie to przypadki? Sąd na pewno oddali wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, jeżeli okaże się, że dłużnik jest wypłacalny, a zatem może regulować swoje zobowiązania.

Pamiętajmy, że bankrutem można zostać tylko w przypadku zaistnienia sytuacji niewypłacalności, którą to musimy udokumentować. Jeśli rzeczywiście nie mamy możliwości, środków na spłatę choćby jednego wierzyciela, pojawia się szansa na upadłość, oczywiście pod warunkiem spełnienia jeszcze kilku innych wymagań. Sąd fakultatywnie odrzuci wniosek, jeśli dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności na skutek rażącego niedbalstwa, z własnej  winy. Kolejnym bowiem warunkiem, którego spełnienie stawia nas o krok bliżej upadłości, jest udowodnienie, że w kłopoty finansowe wpadliśmy za sprawą splotu niekorzystnych okoliczności, nie zaś przez własne zaniedbania, czy celowe działania. Sąd sprawdzi też, czy w przeciągu dziesięciu lat przed zgłoszeniem wniosku, nie prowadzono względem dłużnika postępowania upadłościowego i czy nie zostało ono umorzone, a także czy w przeciągu tychże dziesięciu lat nie miał obowiązku złożenia wniosku o upadłość, czyli czy przepisy tego nie wymagały (dotyczy tylko przedsiębiorcy). W tym przypadku istnieją klauzule generalne zawarte w art. 491 i mają one zastosowanie jedynie do n/w okoliczności:

  1. Sąd oddala wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli w okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku:

 

  1. w stosunku do dłużnika prowadzono postępowanie upadłościowe według przepisów tytułu niniejszego, jeżeli postępowanie to zostało umorzone z innych przyczyn niż na wniosek dłużnika,
  2. ustalony dla dłużnika plan spłaty wierzycieli uchylono na podstawie przepisu art. 49120,
  3. dłużnik, mając taki obowiązek, wbrew przepisom ustawy nie zgłosił w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości,
  4. czynność prawna dłużnika została prawomocnie uznana za dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli.

Chyba, że przeprowadzenie postępowania jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi. Oznacza to w praktyce, ze mimo zaistnienia przesłanek 1-4 Sąd może ogłosić upadłość, jeżeli się postaramy. Natomiast, nie stosuje się klauzul jeżeli dłużnik (przyszły upadły) doprowadził do swojej niewypłacalności lub znacząco przyczynił się do jej powstania w sposób umyślny lub przez swoje rażące niedbalstwo.

Wszelkie uchybienia tego typu, mogą skutkować oddaleniem wniosku. Nie są to jednak jedyne powody. Jeśli okaże się, że działania upadającego na rzecz wierzycieli zostały uznane za krzywdzące, sąd może nie przychylić się do wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Jak widzimy, istnieje sporo powodów, dla których wniosek może zostać oddalony. Niezmiernie istotne jest więc już na samym początku, motywowanie swojego wniosku np. względami słuszności lub humanitarnymi. Ważne jest, by nie bagatelizować pierwszego etapu, jakim jest przygotowanie się do postępowania i wypełnienie rzeczonego wniosku.

A co, jeśli wniosek został jednak oddalony?

Na oddalenie wniosku przysługuje zażalenie. Można zatem starać się o ponowne jego rozpatrzenie. Jak to zrobić? Przede wszystkim należy być świadomym, że takie zażalenie wnosimy do sądu drugiej instancji, nie jest to zatem ten sąd, który oddalił nasz wniosek. Sąd drugiej instancji nie ogłosi także naszej upadłości, ponieważ nie może zmienić wydanego postanowienia.

Sąd drugiej instancji nie może orzec o ogłoszeniu upadłości, nawet w sytuacji, gdy stwierdzi przesłanki pozwalające na ogłoszenie upadłości. Powinien orzeczenie uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania przez sąd rejonowy z jednoczesnym udzieleniem wiążących wskazówek co do dalszego procedowania. Sąd okręgowy jest władny natomiast zmienić zaskarżone postanowienie o ogłoszeniu upadłości i wniosek oddalić lub odrzucić, a także umorzyć postępowanie w przedmiocie ogłoszenia upadłości.

Zażalenie kierujemy poprzez sąd, który oddalił nasz wniosek, do sądu drugiej instancji, czyli właściwego sądu okręgowego. Rozpatrzenie zażalenia odbędzie się na posiedzeniu niejawnym, podczas którego sąd będzie dociekał, czy zażalenie jest rzeczywiście zasadne. Jeśli sąd rozpatrzy sprawę pozytywnie dla dłużnika, przekaże swoje wnioski sądowi rejonowemu, wskazując przy tym dalszą drogę postępowania. Wskazówki i instrukcje są dla sądu rejonowego wiążące. Upadający ma tydzień na wniesienie owego zażalenia i uiszczenie opłaty w wysokości 200zł, o tym w art. 75 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Siedem dni liczonych jest od dnia doręczenia pisma, jeżeli postanowienie zostało wydane na posiedzeniu niejawnym, bądź od daty ogłoszenia, jeśli odbyło się posiedzenie jawne. Zażalenie powinno spełniać wymogi formalne pisma sądowego, zawierać uzasadnienie i ewentualne nowe dowody.

Termin do wniesienia zażalenia jest tygodniowy i liczy się od daty doręczenia postanowienia wydanego na posiedzeniu niejawnym (art. 394 § 2 k.p.c. w zw. z art. 35 pr. up.). W przypadku zaś gdy zostało wydane na rozprawie – od dnia doręczenia postanowienia wraz z uzasadnieniem na wniosek złożony w terminie 7 dni od ogłoszenia postanowienia na rozprawie. Doręczenie postanowienia na podstawie art. 52 ust. 2 pr. up. upadłemu, który był obecny lub był prawidłowo powiadomiony o rozprawie, na której rozpoznano wniosek o ogłoszenie upadłości, nie wpływa na bieg terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie o ogłoszeniu upadłości

Jak przedstawiono, nie każdy złożony wniosek o upadłość konsumencką zostanie rozpatrzony pozytywnie. Dlatego tak istotne zdaje się być poszukiwanie wsparcia ekspertów, by zwiększyć swoje szanse na ogłoszenie upadłości. Pamiętajmy, by dbać o wszystkie szczegóły, detale, przygotować się już na samym początku, podczas wypełniania wniosku. Każdy dłużnik powinien tez mieć wiedzę na temat ewentualnych konsekwencji oraz dalszego sposobu postępowania. Jeśli sąd oddali wniosek, przysługuje nam prawo do złożenia zażalenia. Jeżeli nie reprezentuje nas pełnomocnik, sąd udzieli nam dokładnych wskazówek, gdzie i w jaki sposób zażalenie złożyć.